"Puls Medycyny" 2016 nr 12 (12), s. 10.

Jak zapewnić bezpieczeństwo lekowe osobom starszym

Oprac. Małgorzata Konaszczuk

Politykę ochrony „leków z tej ziemi” prowadzi wiele państw. O tym, że warto inwestować w rodzime firmy farmaceutyczne przekonała się m.in. Grecja, która nie była w stanie zagwarantować bezpieczeństwa lekowego obywatelom. W kraju, korzystającym głównie z importowanych produktów farmaceutycznych, z powodu kryzysu ekonomicznego w pewnym momencie po prostu zabrakło leków.

Jednak nie tylko nadzwyczajne sytuacje powinny zachęcać do inwestowania w krajowy sektor farmaceutyczny. Zapotrzebowanie na leki w Polsce będzie stale rosło, ponieważ społeczeństwo się starzeje.

W debacie poświęconej możliwościom zapewnienia bezpieczeństwa lekowego dla pacjentów 75+, która odbyła się w redakcji „Rzeczpospolitej”, uczestniczyli: prof. Tomasz Kostka, konsultant krajowy ds. geriatrii, kierownik Kliniki Geriatrii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska, wchodząca w skład Sekcji Ochrony Zdrowia w Narodowej Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP, Piotr Błaszczyk z Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, dr Leszek Borkowski, prezes Fundacji Razem w Chorobie, dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego oraz dr Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Eksperci przedstawili sytuację ludzi starszych w Polsce, zwrócili uwagę na wyzwania, jakie niesie wprowadzenie bezpłatnych leków dla osób 75+ oraz na rolę polskiego przemysłu farmaceutycznego w zapewnieniu bezpieczeństwa lekowego Polakom.

Zdrowie polskiego seniora

Udział osób starszych w populacji mieszkańców Polski zwiększy się z 21,5 proc. w 2013 roku do 40,4 proc. w 2050 — informuje GUS. Równocześnie wydłuża się życie Polaków. Mężczyzna urodzony w 2050 roku będzie miał przed sobą średnio 81,1 lat życia, tj. o 9 lat więcej niż urodzony w 2013 roku. Czas życia kobiet wydłuży się o 6,4 lat, wynosząc średnio 87,5 lat. Wobec starzenia się społeczeństwa projekt bezpłatnych leków dla osób 75+ wydaje się dobrą propozycją objęcia opieką tej populacji.

Polscy seniorzy są niejednorodną grupą. Różnica wieku od najmłodszego do najstarszego wynosi czasami nawet 40 lat. Statystycznie osoba starsza choruje na co najmniej 3-4 choroby przewlekłe, przyjmuje średnio 5 i więcej leków. Najczęściej seniorzy chorują na choroby układu krążenia: nadciśnienie tętnicze ma ok. 70 proc., 1/3 ma rozpoznaną chorobę niedokrwienną serca, 10-20 proc. niewydolność krążenia. Z tzw. chorób internistycznych wśród seniorów dominują choroby układu oddechowego (POChP, astma oskrzelowa), przewodu pokarmowego, nerek (co druga osoba w wieku 70-80 lat spełnia kryteria przewlekłej niewydolności nerek, co wynika ze starzenia się układu moczowego). 

Poważnym problemem w starszej populacji Polaków są choroby narządu ruchu, najczęściej dolegliwości spowodowane chorobą zwyrodnieniową stawów, osteoporozą. 20-30 proc. seniorów ma depresję, najczęściej nierozpoznaną i nieleczoną, 20 proc. osób starszych choruje na cukrzycę. 

Według danych Sequence HC Partners, w latach 2013-2030 zapotrzebowanie na leki Rx wzrośnie w samych aptekach o 29 proc., najwięcej w przypadku takich chorób, jak nadciśnienie, choroba Alzheimera, osteoporoza, cukrzyca, zaburzenia lipidowe.

Potrzeba opieki koordynowanej

W 2060 roku 1/3 polskiego społeczeństwa będą stanowili seniorzy. Trudno sobie wyobrazić, by osoby w starszym wieku, chore na liczne wymienione wcześniej choroby, chodziły od specjalisty do specjalisty. To jest technicznie i finansowo niemożliwe, poza tym nie będziemy mieli tylu specjalistów. Nad osobami w podeszłym wieku musi być opieka koordynowana. Optymalnym modelem, do którego należy dążyć, jest połączenie specjalności lekarza rodzinnego i lekarza geriatry. 

Lekarz rodzinny, wykształcony w geriatrii, powinien współpracować z oddziałem internistycznym/geriatrycznym. Obecni tam specjaliści w razie potrzeby będą mogli pacjenta przejąć, choć niekoniecznie w celu hospitalizacji, ponieważ szpital to bardzo złe miejsce dla osoby starszej. Powinni jednak podjąć takie działania, aby pacjent mógł jak najszybciej wrócić pod opiekę swojego lekarza rodzinnego. 

Problem polipragmazji

Pacjent geriatryczny, cierpiący na wiele chorób przewlekłych, wymaga podawania jednocześnie różnych leków, które najczęściej są ordynowane przez kilku specjalistów. Potrzebna jest głęboka znajomość odmiennego metabolizmu leków u ludzi starszych, którzy mają w różnym stopniu zaawansowane niewydolności narządów. Leki, które są zrejestrowane do leczenia różnych chorób, były badane w grupach osób o niezmienionym metabolizmie. 

Jeżeli pacjenta z wielochorobowością, który przyjmuje wiele leków, będzie prowadził jeden lekarz, to terapia będzie stosunkowo bezpieczna. Jedna osoba musi też czuwać nad zrozumieniem przez pacjenta zaleceń terapeutycznych. Optymistyczne jest to, że może zniknie problem ekonomiczny, który często prowadził do rezygnacji z terapii z powodu niewykupienia recepty przez starszego pacjenta. 

Pomoc kontrolowana

Okazanie pomocy ludziom starszym jest niewątpliwie słuszne, ale musi być rozsądne. Powinna to być pomoc „krocząca”. Ogłaszając listę darmowych leków 75+ należy obserwować, jak są one przepisywane. Państwo wykazuje znaczący wysiłek finansowy. Trzeba te pieniądze dobrze alokować, tak aby w pewnym stopniu do nas wróciły — w postaci dobrego samopoczucia i zdrowia seniorów. 

Były różne opinie na temat koncepcji darmowych leków: że będzie ich za mało i za wolno powstaje ich wykaz, ale konieczne jest obserwowanie rynku i odpowiednie modyfikowanie listy 75+. Lek musi być właściwie dobrany do pacjenta. Należy mieć nadzieję, że decydenci nie pójdą najprostszą drogą i nie wybiorą leku tylko dlatego, że jest najtańszy.

Chodzi też o wspieranie polskiego przemysłu farmaceutycznego. Będzie to mądre wykorzystanie tej kwoty, jaką państwo przeznaczy na dofinansowanie farmakoterapii seniorów. 

Potencjał polskich producentów

Na tzw. liście „S” znajdą się głównie generyki stosowane w schorzeniach przewlekłych, m.in. kardiologicznych, urologicznych. Dostęp do takich leków mogą zapewnić krajowi producenci mający duży udział w rynku leków generycznych. 

Co drugi kupowany w Polsce lek pochodzi od któregoś z krajowych producentów. Gwarantują oni leki po umiarkowanych cenach, o 20 proc. tańsze od importowanych. Tym samym leki generyczne sprzyjają obniżeniu kosztów farmakoterapii dla pacjentów i stanowią oszczędność dla budżetu państwa. Jak pokazują dane Sequence HC Partners, leki krajowych producentów stanowią 44,3 proc. wszystkich zrefundowanych terapii. Tymczasem NFZ na leki przeznacza jedynie 27 proc. całkowitej kwoty refundacji. Środki wydawane na refundację leków wytwarzanych w Polsce wyniosły 2,5 mld zł w 2014 roku i są równoważone wpływami do budżetu w postaci podatków, składek ZUS oraz innych świadczeń (2,4 mld zł wpływów do budżetu państwa).

Ważnym elementem w projekcie jest dostarczenie pacjentom tych leków, do których dopłacali. Ponad 70 proc. leków kupowanych przez pacjentów powyżej 75. roku życia, do których dopłacali 30 proc. czy 50 proc., to produkty krajowe. Jak twierdzą polscy producenci, są oni w stanie dostarczyć 100 proc. takich leków, gdy ich zużycie będzie większe. 

Ważna jest także dostępność leków dla seniorów w aptece nie tylko w Warszawie, ale również w mniejszych miejscowościach. Dobrze by było, by starszy pacjent, który przewlekle przyjmuje leki w najczęstszych dla tego wieku chorobach, mógł je otrzymać darmowo. Obecnie dopłata ze strony pacjenta do leków refundowanych 75+ wynosi ok. miliarda złotych rocznie. Czyli na wszystkie nie wystarczy refundacji. Trzeba tak dobierać leki refundowane, aby starszy pacjent ich nie zamieniał.

Warunki sprzyjające 
innowacyjności

Krajowy sektor farmaceutyczny nie powinien jednak kojarzyć się tylko z lekami generycznymi, to także branża stawiająca na innowacyjność. Według analizy Laboratorium Gospodarki Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego DELab, w latach 2012-2014 aktywnością innowacyjną wykazało się 18,6 proc. przedsiębiorstw, z czego prawie połowa to firmy farmaceutyczne. Ich innowacyjność potwierdza nie tylko zatrudnianie wysokiej klasy specjalistów, inwestowanie w nowoczesne laboratoria, wytwarzanie udoskonalonych produktów, ale także dynamiczny rozwój leków bionastępczych, które zapewniają większą efektywność w leczeniu najcięższych schorzeń. W tym przypadku opracowanie substancji trwa 7-9 lat i wymaga nakładów w wysokości 80-100 mln euro. 

Ogromną pomocą w rozwoju krajowego przemysłu farmaceutycznego może stać się nowa polityka lekowa, której strategicznym celem jest jego wsparcie oraz inwestowanie w innowacyjne technologie. Takie działania mogłyby być krokiem do stworzenia nowoczesnych fabryk produkujących zaawansowane leki bionastępcze, a nawet rozwoju produkcji farmaceutycznej jako krajowej specjalizacji.

***

Raport powstał z zapisu najważniejszych tez przedstawianych podczas debaty eksperckiej, która odbyła się 27 czerwca. Uczestnicy spotkania: Piotr Błaszczyk, Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, prof. Tomasz Kostka, konsultant krajowy ds. geriatrii, kierownik Kliniki Geriatrii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, dr Jerzy Gryglewicz, Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska, Sekcja Ochrony Zdrowia w Narodowej Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP, dr Bohdan Wyżnikiewicz, Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, 
dr Leszek Borkowski, prezes Fundacji Razem w Chorobie,

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze