"Puls Medycyny" 2016 nr 6 (6), s. 29.

Outsourcing szpitalny przebiega coraz płynniej

Szpitale publiczne przeważnie balansują na granicy płynności finansowej. Znaczna ich część wykorzystuje możliwości zaoszczędzenia pieniędzy, jakie daje outsourcing. Rozwiązanie ma wiele zalet, ale nie jest też pozbawione wad.

 

Decydując się na outsourcing, dyrektorzy szpitali kierują się kilkoma motywami: brakiem środków na odtworzenie i uzupełnienie infrastruktury, koniecznością przeprowadzenia cięć finansowych, niską produktywnością pracowników danego sektora oraz chęcią skoncentrowania się na podstawowej działalności, czyli leczeniu. Outsourcing częściej dotyczy usług pozamedycznych — sprzątania, prania, żywienia, ochrony czy transportu. Coraz więcej szpitali decyduje się jednak na zewnętrznych dostawców diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej. Raczej nie zdarza się, żeby szpital przekazał na zewnątrz funkcję zarządzania, księgowości czy opieki pielęgniarskiej. 

Niezwykłe efekty pracy w firmie zewnętrznej

Bezpośrednią korzyścią z outsourcingu dla szpitala jest poprawa płynności finansowej dzięki redukcji kosztów. Prowadząc prace we własnym zakresie szpital musi opłacić pracowników, którzy daną usługę wykonają, zaksięgują i rozliczą, zapłacić za sprzęt i materiały. Zazwyczaj te koszty nadwyrężają i tak napięte budżety placówek. Taniej jest zapłacić firmie sprzątającej niż zainwestować w parownice, specjalistyczne mopy, wózki i profesjonalne środki czystości. Dla szpitala akrylowanie podłóg czy mycie okien na wysokości to spory wydatek. 

Zaobserwowano ponadto ciekawe zjawisko — poprawiła się jakość usług, mimo że wykonywali je ci sami pracownicy, których wcześniej zatrudniał szpital, a których przejęła firma zewnętrzna na mocy artykułu 23 prim Kodeksu pracy. 

W Szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Łodzi zwolnieni pracownicy  dostali dwuletnią gwarancję zatrudnienia w firmie zewnętrznej. Pracowali nadal w tym samym szpitalu, a efekty ich pracy były wyraźnie lepsze. „Zanim to nastąpiło, nie obeszło się bez demonstracji pod oknami mojego gabinetu i transparentów z mniej i bardziej sensownymi hasłami. Po wielogodzinnych rozmowach i tłumaczeniu decyzji, udało nam się doprowadzić proces do końca — opowiada Wojciech Szrajber, dyrektor placówki. — To były chyba najtrudniejsze rozmowy na ten temat. Niezadowolone były nie tylko salowe, ale również pielęgniarki, które straciły kontrolę nad paniami sprzątającymi. Docierały do mnie sygnały, że dochodzi do przekroczenia kompetencji i zlecania salowym przez pielęgniarki mniej skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych, jak np. oklepywanie pacjentów”. Szpital zdecydował natomiast nie rezygnować z salowej sprzątającej blok operacyjny oraz pomieszczenia ze specjalistycznym sprzętem, jak np. rezonans magnetyczny, ze względu na konieczność odpowiedniego przeszkolenia. 

Problem przekraczania kompetencji przez pracowników niższego szczebla znajduje potwierdzenie w badaniach przeprowadzonych m.in. na próbie małopolskich szpitali specjalistycznych, opisanych przez Elżbietę Marcinkiewicz. Badania te potwierdzają również, że szpitale poniosły także koszty moralne decyzji o outsourcingu — często okazywało się, że pracownicy nie byli przygotowani na tego typu zmiany. „Jeżeli pracownicy myślą o swoim zakładzie pracy w kategoriach ogólnoinstytucjonalnych, to argumenty do nich trafiają. Wymaga to jednak spokojnego przedstawienia opcji i zaznajomienia pracowników z sytuacją szpitala” — zauważa dyrektor Szrajber. 

Bez faktury za pietruszkę

Outsourcing zdejmuje ze szpitala obowiązki i koszty wynikające chociażby z ogłaszania osobnych przetargów na zakupy poszczególnych produktów spożywczych, środków czystości czy odczynników laboratoryjnych. 

„Dostajemy jedną fakturę od firmy cateringowej, a nie kilkadziesiąt osobnych na poszczególne produkty — pietruszkę, jajka czy masło. Omija nas problem sezonowych cen — na przykład ogłaszając zimą przetarg na jajka, musieliśmy przez rok kupować je po cenie wyższej” — tłumaczy zastępca dyrektora ds. finansowych Szpitala Wolskiego w Warszawie Jolanta Poniedziałek.  

Na samym sprzątaniu zleconym firmie zewnętrznej Szpital im. Mikołaja Kopernika w Łodzi oszczędza ok. 1,6 mln złotych rocznie, co stanowi 2,4 proc. rocznych przychodów. Zlecenie ochrony i monitoringu daje oszczędności w podobnej skali. Kilka lat temu zakład pogrzebowy przejął funkcję zakładu patomorfologii. Dyrektor Wojciech Szrajber podkreśla pośrednią korzyść tej decyzji: w pomieszczeniach, w których znajdowała się chłodnia, powstało idealnie wpisujące się w profil szpitala centrum rehabilitacyjne (placówka jest jedynym w województwie centrum urazowym).

Szpitale zlecają na zewnątrz także diagnostykę laboratoryjną i obrazową. Zawarta 10 lat temu umowa Szpitala Wolskiego z laboratorium początkowo mieściła się w kosztach, jakie ponosił szpital świadcząc te usługi samodzielnie. Konkursy ogłaszane w późniejszym okresie nie okazały się dla szpitala równie korzystne, co wymusiło skrupulatną weryfikację zlecanych badań i ograniczenie ich liczby. Biorąc jednak pod uwagę korzyści inne niż finansowe — 1 faktura zamiast kilkunastu osobnych do zaksięgowania, czynsz, który laboratorium płaci za wynajem pomieszczeń, dostęp do sprzętu — wycofanie się z umowy było dla szpitala nieopłacalne. Podobnie postąpił łódzki Szpital im. Kopernika zlecając diagnostykę laboratoryjną ogólnopolskiej firmie. W jego przypadku koszt powrotu do własnego laboratorium szacowany jest na ok. 12 mln złotych. 

System nie jest bez wad

O ile nie wzbudza kontrowersji diagnostyka laboratoryjna i obrazowa zlecana wyspecjalizowanym podmiotom, o tyle problemy z zagwarantowaniem odpowiednio wysokiej jakości usług pojawiają się w sektorze usług pozamedycznych. „Zdarzyło się, że musieliśmy rozwiązać umowę z firmą sprzątającą, ponieważ źle wykonywała swoje zadania. A przecież z utrzymania czystości w szpitalu nie można zrezygnować nawet na krótki czas. Zanim w drodze kolejnych przetargów wyłoniliśmy stałego wykonawcę, byliśmy zmuszeni zawierać na te usługi umowy krótkoterminowe” — mówi Jolanta Poniedziałek ze Szpitala Wolskiego.

Tomasz Karmiński, p.o. dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie wycofał się ze zlecania usługi sprzątania. „Salowe bardzo źle wspominają okres pracy dla firmy zewnętrznej. Mam wątpliwości co do zasad ich funkcjonowania i oszczędności z tytułu PFRON. Wydaje się, że zysk firm zewnętrznych wynika z faktu, że stają się one zakładami pracy chronionej — tłumaczy dyr. Karmiński. — Zrezygnowaliśmy również z wynajmowanego rezonansu magnetycznego, ponieważ było drożej i jakościowo gorzej. W dodatku otrzymaliśmy własny rezonans, co zdecydowanie zwiększyło nasz potencjał diagnostyczny”.

Analizy biznesowe wskazują wady rozwiązań outsourcingowych w aspekcie funkcjonalnym, ale również finansowym. Pierwsze dotyczą przede wszystkim utraty kontroli na podejmowaniem krótkoterminowych decyzji, ryzyka uzależnienia się od jednego dostawcy, konieczności wykwalifikowania personelu do zarządzania umową outsourcingową, a także braku barier wyjścia z takiej umowy. Ryzyko w aspekcie finansowym wiąże się głównie ze wzrostem kosztów w miarę przedłużania umowy, przestarzałymi technologiami stosowanymi przez firmę zewnętrzną w celu obniżenia kosztów oraz trudnościami z ponownym włączeniem wydzielonej części w strukturę szpitala. 

Przyczyn niepowodzeń procesu outsourcingu można szukać w niewłaściwym przygotowaniu placówki na takie zmiany. Powszechną natomiast praktyką jest współpraca z innymi podmiotami, prywatnymi bądź publicznymi, opierająca się na świadczeniu bądź wymianie usług, których część placówek nie jest w stanie zagwarantować samodzielnie, np. hemodializy czy świadczeń z zakresu psychiatrii. Umowy podpisywane są między szpitalami również na wypadek awarii sprzętu. Zdarzają się jednak tzw. martwe umowy, podpisywane jedynie w celu zwiększenia swojego potencjału kontraktowego. „Takie umowy rozwiązujemy. Nie chcemy stanowić dla kogoś jedynie „wabika” — mówi dyrektor Szrajber.  

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

2016-04-06

6 / 2016

2016-04-06

Zaloguj się

Felieton

Złoty środek [od redaktora]

Rozwiązanie problemów przez cięcie [moim zdaniem]

Cudowny projekt Liroya [Zdrowie na Wiejskiej]

Fakty

Szanse i obawy związane z prywatyzacją studiów lekarskich

W orzecznictwie dyscyplinarnym dominują upomnienia i nagany

1,2 mld zł na neuromedycynę

Zarzuty wręczenia łapówki za umowę z NFZ

Co dolega Polce w wieku 50 plus

Od 1 września darmowe leki dla seniorów

W ograniczeniu polipragmazji ważna jest edukacja 
kadr medycznych

Raport

Jak zwiększyć efektywność 
leczenia chorych na SM

Polskie kryteria kwalifikacji ograniczają chorym dostęp do programów lekowych

Nowoczesne leki powinny być dostępne dla chorych

Odległa skuteczność fumaranu dimetylu w SM

Kiedy rozpocząć terapię

Klinika

Luksusowa medycyna rehabilitacyjna dostępna także w Polsce

Praca

Jak wykorzystać siłę mediów społecznościowych w branży medycznej

Jak ułatwiać pożądane zachowania pacjentów

Prawo

Leczenie pacjenta wbrew jego woli wymaga decyzji sądu

Rozliczanie świadczeń ponadlimitowych

Rynek reklam farmaceutycznych wymaga większego zdyscyplinowania

Felieton

Medyk plebiscytowy [Ostrzej, ale bez skalpela 
Marek Stankiewicz]

Świat Medycyny

Sztuka bilansowania rachunków

Samorządy nie zawsze interesują się 
kondycją finansową swoich szpitali

Dobro pacjenta najwyższym prawem

Outsourcing szpitalny przebiega coraz płynniej

Za pomoc w stanach nagłych należy się wynagrodzenie

Trzy pytania do eksperta. Nie widać pozytywnego trendu

Magellan ocenił efektywność szpitali publicznych